Prosty wniosek po dzisiejszym meczu. 

Prosty wniosek po dzisiejszym meczu.
Matyjaszczykowy „sztab” jutro rozkmini i najpóźniej w sobotę ogłosi budowę stadionu dla Rakowa.
Kto był ten widział i wie. Lekko licząc 5 i pół tysiąca i klimat którego nie powstydziliby się na nie jednym obiekcie w ekstraklasie. Coś trzeba tej tłuszczy obiecać, bo gotowa jeszcze głosować na kogo innego! A to nie żużel, tu doping trwa 90 minut i publika potrafi zacząć się identyfikować, miast rozłazić w przerwach kiedy nic się nie dzieje a za to słychać krzyki. Ot, jaka dyscyplina taki klimat.
A wybory już za chwileczkę, chwilunię dosłownie. I tak cudownie zbiegło się w czasie, że Raków jest na topie a zaczynają się dni Częstochowy (na papierze to nawet dni Poraja lepiej wyglądają ale ja się nie znam) to można przy tej okazji ogłosić kolejny sukces!
Oczywiście będzie to sukces na miarę posklejania szyby taśmą czyli coś na zasadzie „nie dziaduj, przywiąż drutem”.
Kiedyś mówiło się, że papier wszystko przyjmie – dziś można to sparafrazować i stwierdzić, że w kampanii obiecać można wszystko.
A potem się okaże, że wyszło tak jak z dotacją. Owszem stadion miał być, ale jak „miasto” (czytaj jego czerwona władzuchna) może wspierać tych bandytów, chuliganów i do tego jeszcze homofobów i faszystów? No jak? Toż to nie po ojropejsku. Dlatego zamiast kasy na stadion będzie kasa ale do zapłacenia przez klub.
Rzecz jasna każdy może wierzyć w magiczną pościel na kredyt i jeszcze lepsze garnki za dwie średnie krajowe a także we wróżki horoskopy i obietnice komunistycznej frakcji. Jego wolny wybór.
Ale ja apeluje do was, nie dajcie się na to nabrać!
Do puki w czewie są takie władze jakie są, do puty o stadionie możemy tylko marzyć! I to jest fakt i basta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *