Riken24.pl

Kolejny wymiar innowacyjności

Tak. Wiem, że długie. Ale może warto?

Tak. Wiem, że długie. Ale może warto?

Mark Zuckerberg (jakby ktoś nie wiedziała, to założyciel i właściciel tego parchatego portalu), na podstawie donosów lewaków, pierwej zawiesił a następnie zlikwidował ostatecznie (chyba, bo może jeszcze powróci – nadziej umiera wszak jako ostatnia) lubiany przez was panpage o nazwie Patrioci z Ziemi Częstochowskiej.

Samo nasuwa się pytanie czymże fanpage ów zawinił?

Pytanie jakkolwiek zasadne, bez odpowiedzi pozostanie. Nie ja jeden chciałbym wiedzieć. Najprawdopodobniej za publikowanie treści takich, jak ta poniżej. Vulgo nie zgodnych ze standardami…
Co to za standardy? Ano właśnie takie. Demokratyczne, zachowujące starą rzymską zasadę „audiatur et altera pars” (celowo wrzucam łacińskie sentencje – szkoła nie uczy zbyt wiele to chociaż czytając ten tekst zróbcie minimalny wysiłek i sprawdźcie co to znaczy – jeśli oczywiście nie wiecie), praworządne ponad wszelką miarę i oczywiście obrzydliwie tolerancyjne.

Pan Zuckerberg wychodzi z założenia „divide et impera”!

On tu panem, władcą i to nawet nie drugim po Bogu, bowiem jak na permisywistę przystało jest ateistą, wojującym. Czyli takim, któremu sama niewiara nie wystarcza. W formie dygresji; ciekawe czy kiedy knuje (przepraszam, wcale nie knuje tylko uzgadnia strategię i tworzy dalekosiężne plany) z Sorosem czy innym Rothschildem to też opierają paradygmat na aksjologi oderwanej od teologii?
Wybaczcie ten przerywnik, zwykłe pseudointeligencie miazmaty.
Włada niepodzielnie pan Zuckerberg. Taka forma oświeconego, bo jakżeby inaczej, zupełnie słusznego absolutyzmu. A że pod płaszczykiem równości i tolerancji? W końcu najbardziej zbrodniczy system w dziejach, komunizmem zwany, też wymordował setki milionów ludzi mając na sztandarach hasła o tyle piękne, co wzniosłe. Tak to bowiem już jest, że czym kto większą i piękniejsza sofistyczną prawdę głosi, tym więcej krwi ma w efekcie na diabelskich szponach.

W całej tej sytuacji od razu uderza mnie też pewna analogia. Najpierw jest donos. Potem odbywa się osąd. Podsądny co prawda teoretycznie ma możliwość obrony ale jak pokazuje praktyka, to obrona iście a’la jak utonie, znaczy niewinny był. A następnie jest wyrok. Ten już z kolei przypomina najgorsze czasy stalinowskie.

Na razie odbywa się to wirtualnie. Ale przecież ten pan z Austrii na H. też nie zaczął od budowania obozów zagłady. Najpierw uzurpował sobie władzę, potem realnie ją zdobył a na koniec nadał swym wynaturzeniom podstawy prawne. Nie inaczej czynił pewien żółtowąsy Gruzin. A potem zdarzyły się hekatomby. Pewnie przypadek. I pewnie przesadzam. Oby.

Uczcie się historii, „historia magistra vitae est„! I wyciągajcie z niej wnioski.

Na koniec dodam, że serdecznie pozdrawiam wszystkich twardych jak hrywna lewackich denuncjatorów a Zuckerbergowi życzę szczerze i z całego serca, by jego planowany start w wyścigu do Białego Domu (co to za rasizm!) zakończył się takim sukcesem, jak debiut jego portalu na giełdzie!

PS. Powyższy tekst, jest równocześnie odpowiedzią na pytanie które często słyszę, tj. czemu kurwa nic nie piszesz?

Z agorą i jej sztandarowym projektem „Gówno” jest tak samo. Tylko w mniejszej skali. Czasem warto posłuchać wschodnich myślicieli i nawet zastosować się: „Jeżeli masz wroga, usiądź na brzegu rzeki i poczekaj, aż zobaczysz jego ciało płynące z nurtem”.

Telefony - sprawdź na Ceneo.pl

źródło: Łukasz Noszczyński (własne) , FANPAGE  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copyright © All rights reserved. | Newsphere by AF themes.