Wiersz Michała Świeżaka na 100-tną rocznicę odzyskania Niepodległości

Już niebawem Marsz Niepodległości. Z tej racji Ułożyłem wiersz.Słuchając Sonaty Księżycowej..

I poznałem Ją dziś, pełną sił, gdy tak szliśmy, dym bitewny był, gdy ranek nad Jej oblicze się wzbił, jaśniał Jej blask, biało-czerwonych barw, ulatują troski i żal, gdy staję u Jej bram, tyle było dni, Jej matczynej troski, wspólnych chwil, wieniec z łez, nie jednej kobiety, która pożegnać chcę, ostatni raz,Tych co odeszli tam, gdzie Gniezno, gdzie On , co ogromne skrzydła miał, Orzeł w koronie, co nas pod swą troskliwą opiekę brał, Ja i mój kompan,brat, szliśmy razem, pełny marsz, pod kul grad, gdzie nie jeden padł,sztandar zawisł wysoko tam, nad obłoki błękitnych barw, jaśniał sam, każdy chciał unieść w ręce,rozkołatane serce, choć przez moment mieć, by nie upadł, nie zniknął gdzieś, ten nadziei śpiew, lecz idziemy dalej, strudzeni, dumni, nogi prowadzą nas, w ciszy marsz, choć huk armat, dział, czerwonych plam, za Nią, za kraj, lśniących szabli, co przy boku tkwią, kule co poranną rosą tą, złą, przeszywają serce,skroń, padają w ciąż, kamienie co rzucone na szaniec są, i lecą wysoko, w stronę nieba, fruną na przełaj, bo tak trzeba, tak prosi Ona! Niepodległa! Strudzona! Skruszona! Za Niepodległość! Za Wolność! By Była Spokojna! Wolna! Teraz! Jeszcze Raz! i Od Nowa! Za Nią! Za Honor! Za Boga! Cześć I Chwała Bohaterom! Wielka Polska!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *